W Dublinie piękna pogoda, ja już po pracy i myślę jaką by tu kolacyjkę dzisiaj upichcić no i naszło mnie na meksykańskie FAJITAS.
Pierwszy raz jadłam je w Anglii w sieciówce Chiquita i teraz wszędzie szukam tego samego smaku, w każdej restauracji meksykańskiej serwują je troszeczkę inaczej a właśnie tam dla mnie było najlepsze.
Przepis:
2 czerwone papryki i 2 zielone,
1 duża cebula
2 piersi z kurczka
opakowanie tortilek,
troszke startego żółtego sera
sos guacamole, salsa,
Kroimy wszystko w w cienkie paski i po kolei smażymy na patelni cebule, paprykę i piersi z kurczaka.
Wszystko doprawiamy solą pieprzem, słodką i ostrą papryka,bazylią i pietruszką jak kto lubi.
Kiedy wszystko już kończy się smażyć do rozgrzanego wcześniej piekarnika wrzucamy tortilki, (ja zawsze je troszeczkę namaczam z wierzchu pod zimną woda wtedy w piekarniku wychodzą jak zrobione na parze a nie chrupkie)
Podawana na patelni szybko nie wystyga. Tortilki smarujemy sosami (guacamole, salsa, śmietana albo majonez w wersji light może być jogurt) albo majonez z drobniutko pokrojoną pietruszką posypujemy startym żółtym serem ,następnie z patelni nakładamy Fajite zawijamy i GOTOWE :)
Potrawa jest banalna w przygotowaniu i zajmuje ok 20 min. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz