Troszkę Wam zazdroszczę tego długiego weekendu majowego!!!
Pewnie sezon grillowy wrze pełną parą.
Dlatego mam tutaj dla Was pomysł co możecie oprócz kiełbasek
wrzucić jeszcze na grilla.
To taka opcja light, którą dzisiaj zrobiłam na obiad,
a mianowicie grillowane krewetki.
Niestety u mnie w Dublinie pada i o grillu na świeżym powietrzu mogę tylko
pomarzyć.
Ale na szczęście mam opcje grill w moim piekarniku.
Wiem, wiem to nie to samo ale krewetki wychodzą równie pyszne.
Zamarynowałam krewetki królewskie w soku z cytryny, świeżo poszatkowanej
pietruszce, czosnku, oliwie z oliwek,i przyprawach na grilla.
Powtykałam na patyczki do szaszłyków (pamiętajcie o tym nabijając je żeby zaczynać od ogonków
wtedy mamy pewność że nam nie pospadają)
Kiedy krewetki się piekły do marynaty po nich wrzuciłam
sałatę, pomidora, pokrojoną cebule i troszkę startego żółtego sera
i obiad był gotowy.
UDANEJ MAJÓWKI WAM ŻYCZĘ !!!!!



ukradłam i jadłam dziś Kajus <3 mniam mniam mniam
OdpowiedzUsuńPoli
Cieszę się słonko że smakowało :) xxx
OdpowiedzUsuń